poniedziałek, 11 lutego 2013
Moje koteki
Mam w domu dwie śliczne koteczki. Starsza Marysia jest dostojna, zrównoważona, powiem więcej to jest dama. Natomiast Ździśka to taki wiejski obwieś, lata po meblach, kradnie z lodówki, chowa się do szeleszczących worków udając, że jej nie ma i wcale nie kuma jak to jest z kuwetą. Otóż mój syn, dla komfortu psychicznego Marysi zainstalował drugą, mniejszą kuwetkę. Bo często było tak,że naraz cała rodzina zechciała siku. Więc Żdziśka przeniosła się do tej mniejszej kuwety, załatwia tam swoje sprawy, po czym przechodzi do kuwety dużej i zamaszyście zakopuje nie wiedzieć co. Beka. Uwielbiam siadać na swoim sedesie:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz